poniedziałek, 7 stycznia 2013

1. scenariusz.


 Zaczął się kolejny semestr. Do domu Anubisa przyjechali: Eddie, Patricia, Amber, Fabian, Mara, Alfie, Jerome, Joy. Weszli do domu Anubisa (nic się tam nie zmieniło). Wchodzi Victor.
V: Dzień dobry uczniowie!
W: Dzień dobry Victorze
F: A nie wie pan kiedy przyjedzie Nina?
V: Nina Martin nie powróci do nas na ten semestr.
P: Co!?
V: Nie mam czasu na wyjaśnienia. Jej babcia dzwoniła do mnie, że wyjeżdża z nią do Francji.
F: Ale jak to? Ona mi nic nie powiedziała?
V: Cicho. [poszedł do swojego gabinetu].
Eddie poszedł do swojego pokoju. Dotknął szary i... MIAŁ WIZJĘ!
W wizji ukazała się nowa dziewczyna imieniem KT. Dziadek KT dał jej klucz.
D.K: Weź to musisz pokonać niebezpieczeństwo.
K: Niebezpieczeństwo?
D.K: Tak.
K: Ale...
D.K: ĆĆŚŚ.
W tym samy czasie Fabian wszedł do pokoju.
F: Stary? Co jest?
Eddie dotykał wnętrza szafy.
F: Stary?
E: Miałem.. am... miałem wizje.
Chłopcy zeszli do holu. Zaczęła się rozmowa. Wszyscy myśleli, że Fabian ma wieści od Niny.
F: Nina mi nic nie mówiła.
Wszyscy poszli do kuchni. Fabian wyjął laptop ze swojej torby.
F: O jest Nina! - Krzyknął.
P: Zapytaj ją. - Patricia.
F: "Czemu nie powiedziałaś nam o tym, że nie przyjeżdżasz?"
Eddie w tym czasie uciekł z kuchni i spotkał nową dziewczynę w holu.
N: "Spytaj Eddie'go." - Odpisała.
Eddie wpadł na KT.
E: KT pomożesz mi?
K: Jasne.
E: Teraz!
Eddie podszedł z nią do jakiejś sali.
E: Jesteś dziewczyną?
KT dziwnie na niego popatrzyła.
E: Znaczy... Jesteś dziewczyną. Jak byś napisała w liście, że chcesz zerwać z chłopakiem? Jest mi to potrzebne z perspektywy dziewczyny
K: Wolałabym twarzą w twarz.
E: Nie możesz.
K: No to telefonicznie.
E: Nie masz telefonu.
KT się uśmiechnęła.
E: Co ja mówię, każdy ma telefon. Nie ważne, masz rozładowany.
K: Napisałabym tak...
Eddie wyjmuje długopis i pisze:
K: Nie pasujemy do siebie, Bla bla bla, Kocham cię ale nie jestem w tobie zakochana. A no i na koniec Buziaki. - Odeszła.
Eddie tylko się uśmiechał. Podszedł do niego Jerome.
J: A do czego ci zerwanie z perspektywy dziewczyny? - Uśmiecha się szyderczo.
Eddie wyszedł zdenerwowany.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz